Ja niestety wyłącznie po asfalcie. Realia, o których pisze archi, są niestety takie a nie inne i gdybym miała biegać po bardziej miękkich gruntach, musiałabym najpierw ładnych parę kilometrów do nich dojechać. Na systemach amortyzacyjnych się nie znam, wiem natomiast, że świetnie się sprawdzają grube podeszwy - ja w takich właśnie biegam. Moje nogi zdecydowanie wolą tego typu obuwie. No i musi być miękkie oczywiście, sztywne odpada w przedbiegach.
Co do asfaltu, to to, że jest najgorszą opcją na bieganie wynika z tego, że silnie dociążasz stawy przy styku stopy z podłożem. Ziemia jeszcze jako tako amortyzuje, a asfalt jest bezlitosny.
Co do tych systemów amortyzujących - wiecie coś więcej? piszcie proszę, chętnie dowiem się czegoś w temacie
