| Aktualności | ||||
|---|---|---|---|---|
|
| Polecane Ośrodki górskie | |||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
|
| .:Reklama:. |
|---|
|
|
| Kopiąc kostkę brukową - Zośka & Footbag |
| 24.06.2010. | |||||
|
Żonglowanie
nogami
W Polsce, jeszcze
przed II wojną światową, w zośkę grali nasi dziadkowie.
Wystarczył im do tego kłębek włóczki, podbijany nogami „w
kółku” dla zabicia czasu. Dziś zośka to także „footbag”,
czyli wyczynowa odmiana podobnego podbijania. - Polega na
żonglowaniu nogami, czyli łapaniu i wyrzucaniu specjalnie szytego
woreczka. Footbag znakomicie rozwija zręczność i koordynację
wzrokowo-ruchową i nie jest sportem wymagającym dużych nakładów
finansowych - Michał Róg - pomysłodawca, założyciel i
przewodniczący MANIAC Footbag Team - chwali zalety tej formy
aktywności ruchowej.
Od Mongolii po
USA
W zośkę grali i
grają praktycznie wszyscy - Europejczycy, Amerykanie, a nawet
Chińczycy. - Zośka jako sposób aktywnego spędzania czasu
rozwijała się w różnych formach na całym świecie, jednak
przyjmuje się, że to Azja, a dokładniej okolice Mongolii, są
kolebką tej gry. Natrafiłem parę lat temu, zwiedzając muzeum
Chanatu Krymskiego, na taką skórzaną piłeczkę służącą
do gry jako eksponat z początku XIX wieku. Zatem im dalej na wschód,
tym tradycje tej gry są większe - opowiada Michał Róg. Z
długiej tradycji kopania zośki użytek postanowili zrobić
Amerykanie i w drugiej połowie XX wieku stworzyli footbag, nadając
podbijaniu zośki charakter rywalizacji i przyczyniając się do
powstania kolejnej dyscypliny sportu.
Prawie jak
łyżwiarstwo figurowe…
Noga zamiast
kija
A jeśli komuś
jeszcze mało, zawsze można spróbować footbag golfa, który bardzo
przypomina grę „rekinów biznesu”. - Zamiast uderzania
piłeczki kijem, kopiemy ją nogą. Różnorodność oraz ciekawe
przygotowanie odpowiedniej trasy sprawia, że jest to jedna z
najbardziej relaksujących odmian tego sportu - Michał Klimczak
kolejny raz popisuje się niezwykłą znajomością footbagu.
Kopanie na
przystanku
Skoro mamy już z
czego wybierać, pozostaje pytanie - jak zacząć? Wystarczy zośka,
dobre buty i odrobina chęci. - Kopanie ze znajomymi to znakomity
wstęp do dalszej nauki, pozwala rozwinąć zręczność, refleks i
oswoić się z zośką oraz jej zachowaniem na bucie - wyjaśnia
Michał Róg. A kiedy towarzystwa brak, można podjąć wyzwanie i
samodzielnie ćwiczyć triki. - Ja na przykład nigdy się nie
nudziłem, czekając na przystanku na wiecznie spóźnione pojazdy
MPK - dodaje Michał. Najlepszymi nauczycielami są właśnie
inni zawodnicy. A jeśli akurat brak takowych pod ręką, pozostaje…
internet.
Każda babcia to
potrafi
Podbijanie
kostki brukowej
A kiedy zmęczy nas
wygrywanie, można pokopać nieco bardziej nietypowe zośki. - Zdarza
się, że od czasu do czasu ktoś spróbuje zagrać czymś innym, na
przykład telefonem komórkowym, a nawet kostką brukową (sic!), ale
pod tym względem „footbagerzy” należą do konserwatystów. Czym
innym jest urozmaicanie gry, dołożenie kolejnej zośki do gry
podczas grania „rutyny”, grania w kółku czy nawet grania przez
siatkę - zdradza tajniki „zośkowej” kuchni Michał
Klimczak.
Nie grają dla
zwycięstw
Tekst: Damian
Juszczyk
Zdjęcia: MANIAC Footbag Team
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
|||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
|
|









Komentarze (1)







