Aktualności
Bezpieczne plażowanie z dziećmi

28.08.2010.

article thumbnail Jeszcze przez kilka tygodni możemy cieszyć się latem. Słoneczna aura zachęca do wyjścia z domu, a wśród najchętniej...
czytaj więcej...

Jak zapewnić dzieciom bezpieczeństwo latem?

14.07.2010.

article thumbnail Pamiętamy o stosowaniu kremów z filtrem słonecznym i nakryciach głowy dla naszych podopiecznych. Co jeszcze należy...
czytaj więcej...

Onko-Olimpiada 2010

06.07.2010.

article thumbnail III Międzynarodowe Igrzyska Sportowe „Onko-Olimpiada 2010”, dla dzieci po przebytej chorobie nowotworowej,...
czytaj więcej...

Pozostałe
  • Darmowe zajęcia jogi w parku
  • Klub 130 odkrywa talenty
  • Fitness i kulturystyka w podziemiach kościoła
  • I Raciborski Festiwal Fitness
  • Wakacje z Fitnessem
  • Fitness Day w Warszawie
  • Żałoba - odwołane imprezy sportowe
  • Polecane Ośrodki górskie
    .:Reklama:.

    Kopiąc kostkę brukową - Zośka & Footbag
    24.06.2010.
    Image „Piłka kopana” ma wiele odmian. Jedni kopią ją w stronę bramki i wówczas jest „nożna”. Na innych kontynentach próbują kopać ją między słupki, grając w rugby lub w football amerykański. Jednak są jeszcze inni kopacze - kopią… zośkę!







    Żonglowanie nogami
    W Polsce, jeszcze przed II wojną światową, w zośkę grali nasi dziadkowie. Wystarczył im do tego kłębek włóczki, podbijany nogami „w kółku” dla zabicia czasu. Dziś zośka to także „footbag”, czyli wyczynowa odmiana podobnego podbijania. - Polega na żonglowaniu nogami, czyli łapaniu i wyrzucaniu specjalnie szytego woreczka. Footbag znakomicie rozwija zręczność i koordynację wzrokowo-ruchową i nie jest sportem wymagającym dużych nakładów finansowych - Michał Róg - pomysłodawca, założyciel i przewodniczący MANIAC Footbag Team - chwali zalety tej formy aktywności ruchowej.

    Od Mongolii po USA
    W zośkę grali i grają praktycznie wszyscy - Europejczycy, Amerykanie, a nawet Chińczycy. - Zośka jako sposób aktywnego spędzania czasu rozwijała się w różnych formach na całym świecie, jednak przyjmuje się, że to Azja, a dokładniej okolice Mongolii, są kolebką tej gry. Natrafiłem parę lat temu, zwiedzając muzeum Chanatu Krymskiego, na taką skórzaną piłeczkę służącą do gry jako eksponat z początku XIX wieku. Zatem im dalej na wschód, tym tradycje tej gry są większe - opowiada Michał Róg. Z długiej tradycji kopania zośki użytek postanowili zrobić Amerykanie i w drugiej połowie XX wieku stworzyli footbag, nadając podbijaniu zośki charakter rywalizacji i przyczyniając się do powstania kolejnej dyscypliny sportu.

    Prawie jak łyżwiarstwo figurowe…
    ImageA właściwie, kolejnych dyscyplin. Bowiem zośka jest jedna, ale sposobów na zrobienie z niej użytku, dziesiątki. Poza formą rekreacyjną (znaną właśnie jako „zośka”), mamy dwie główne odmiany sportu, jakim jest footbag. Pierwsza z nich to footbag freestyle. - Polega na wykonywaniu różnego rodzaju trików i łączeniu ich ze sobą. Sam w sobie dzieli się na kilka konkurencji. Najbardziej prestiżową formą są „rutyny”. Zawodnicy grają w rytm muzyki, przygotowane przez siebie show. Charakterem przypomina to łyżwiarstwo figurowe. Tak też jest ta konkurencja oceniana - tłumaczy Michał Klimczak, wiceprzewodniczący MANIAC Footbag Team. Drugi ważny odłam to footbag net, czyli „siatkonoga”. - Tym razem gra się na boisku o wymiarach i siatce na wysokości jak do badmintona, lecz lotkę zastępuje mała skórzana twarda piłeczka, a rakietę zastępują stopy zawodnika. Można obserwować zażartą walkę zawodników oraz karkołomne akrobacje nad siatką podczas różnego rodzaju ścięć i bloków - dodaje drugi z naszych ekspertów.

    Noga zamiast kija
    A jeśli komuś jeszcze mało, zawsze można spróbować footbag golfa, który bardzo przypomina grę „rekinów biznesu”. - Zamiast uderzania piłeczki kijem, kopiemy ją nogą. Różnorodność oraz ciekawe przygotowanie odpowiedniej trasy sprawia, że jest to jedna z najbardziej relaksujących odmian tego sportu - Michał Klimczak kolejny raz popisuje się niezwykłą znajomością footbagu.

    Kopanie na przystanku
    Skoro mamy już z czego wybierać, pozostaje pytanie - jak zacząć? Wystarczy zośka, dobre buty i odrobina chęci. - Kopanie ze znajomymi to znakomity wstęp do dalszej nauki, pozwala rozwinąć zręczność, refleks i oswoić się z zośką oraz jej zachowaniem na bucie - wyjaśnia Michał Róg. A kiedy towarzystwa brak, można podjąć wyzwanie i samodzielnie ćwiczyć triki. - Ja na przykład nigdy się nie nudziłem, czekając na przystanku na wiecznie spóźnione pojazdy MPK - dodaje Michał. Najlepszymi nauczycielami są właśnie inni zawodnicy. A jeśli akurat brak takowych pod ręką, pozostaje… internet.

    Każda babcia to potrafi
    Image- Na początku używa się prawie wszystkiego, czym można sobie pokopać. Przeważnie jest to włóczkowa zośka, którą potrafi zrobić babcia, więc każdy wnuk może taką posiąść - za ładny uśmiech i za „dziękuję”. Dopiero z czasem, kiedy złapaliśmy bakcyla, warto pokusić się o kupno nowego, profesjonalnego baga oraz o buty przeznaczone do tego celu - instruuje przyszłych zawodników Michał Klimczak. Kiedy już odkryjemy w sobie wrodzony talent lub po prostu nie zniechęceni pierwszymi niepowodzeniami włożymy mnóstwo pracy w treningi, możemy zostać nowymi rekordzistami, na przykład pod względem liczby powtórzeń danego triku (wrzucając do internetu filmy, które później oceniają gracze) lub pójść w ślady naszych rodzimych mistrzów Europy i świata w konkurencjach footbag freestyle’u.

    Podbijanie kostki brukowej
    A kiedy zmęczy nas wygrywanie, można pokopać nieco bardziej nietypowe zośki. - Zdarza się, że od czasu do czasu ktoś spróbuje zagrać czymś innym, na przykład telefonem komórkowym, a nawet kostką brukową (sic!), ale pod tym względem „footbagerzy” należą do konserwatystów. Czym innym jest urozmaicanie gry, dołożenie kolejnej zośki do gry podczas grania „rutyny”, grania w kółku czy nawet grania przez siatkę - zdradza tajniki „zośkowej” kuchni Michał Klimczak.

    Nie grają dla zwycięstw
    ImageJednak najważniejsze, żeby pamiętać, że prawdziwa zośka to ani kopanie kostki brukowej, ani medale i zaszczyty, co potwierdza wiceprzewodniczący MANIAC Footbag Team: - To hobby, dzięki któremu poznaje się nowe miejsca, ludzi oraz zawiera się przyjaźnie na długie lata - i to na całym świecie. Nawet wielokrotni mistrzowie świata powiedzą, że nie grają dla zwycięstw, ale dla miło spędzonego czasu. Tak więc zwroty: „dobry gracz” oraz „sukces” nabierają tutaj innego znaczenia.

    Tekst: Damian Juszczyk
    Zdjęcia: MANIAC Footbag Team





      Komentarze (1)
     1 Dodane przez Magda, w dniu - 24-06-2010 23:03
    Świetne!!! Zawsze podobały mi się oryginalne pomysły! Mam kumpla, który "specjalizuje" się w Zośce i myślę, że będzie teraz miał szersze pole do rozwijania swoich zainteresować. Podoba mi się, szczególnie sama idea Zośki - czyli grać zeby graz a nie grac zeby zwyciężać.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
    Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

    Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
    Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
    AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
    All right reserved

     
    « poprzedni artykuł   następny artykuł »
    Logowanie
    Sprzęt i odzież
    Polecamy
    Kwartalnik turystyczny-W górach