| Aktualności | ||||
|---|---|---|---|---|
|
| Polecane Ośrodki górskie | |||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
|
| .:Reklama:. |
|---|
|
|
| Morsy, czyli pływanie w przerębli |
| 18.02.2010. | ||||||
|
Kąpiel z telewizji
Z telewizji się dowiedziałem, że
ludzie się kąpią i przyjechałem do Kryspinowa
spróbować tego z
morsami. Kilka lat wcześniej chciałem to robić sam na Zakrzówku,
ale nie było fajnie - wszyscy patrzyli na mnie jak na wariata
- mówi Henryk Szklarczyk, prezes Krakowskiego Klubu Morsów
„Kaloryfer”. I to właśnie sam prezes zachęcił Małgorzatę
Dworzecką, dziś skarbnika klubu. - Mieszkam przy Zakrzówku,
więc od kilkunastu lat chodziłam na zimowe spacery, zawsze ciągnęło
mnie to natury. Widywałam tam morsów. Pierwszy raz weszłam do wody
spontanicznie i tak już zostało.-
Polskie morsy biją rekord
Guinnessa!
Najważniejsza jest systematyczność
Skąd taka popularność morsowania?
Największą zaletą tego zimowego sportu jest fakt, że uprawiać go
może praktycznie każdy (wyjątkiem są osoby starsze, które
odczuwają problemy z krążeniem lub inne poważne dolegliwości). A
zacząć można naprawdę wcześnie, choć rozsądne dla dzieci
wydają się kąpiele najwcześniej od dziesiątego roku życia. -
Dziecko inaczej to odbiera i nie zdaje sobie sprawy, że woda jest
taka zimna. Dlatego chodzi o to, by mogło się tylko na chwilkę
zanurzyć i od razu wynurzyć - doradza Henryk Szklarczyk. Nie
chodzi jednak o wiek, ani o to, kto dłużej wytrzyma w wodzie. -
Chodzi o poznawanie swojego organizmu. Niektórzy kąpią się pół
minuty, a inni dziesięć. Najważniejsza w morsowaniu jest
systematyczność - zdradza pani skarbnik.
Najpierw szczypie, potem jest już
ciepło
A po kąpieli - herbatka...
Zanim jednak będzie ciepło i
przyjemnie, do kąpieli trzeba się przygotować. Są dwie szkoły
wchodzenia do wody - niektórzy się rozbierają i wchodzą od
razu, inni przeprowadzają rozgrzewkę - wylicza prezes
„Kaloryfera”. Można trochę pobiegać, czasem wystarczy po
prostu spacer. Pierwsze kąpiele powinny być krótkie. A jak
rozgrzewać się po wyjściu z wody? - Niektórzy biegają, inni
podskakują. Trzeba się szybko wytrzeć i ubrać. Dobrze też mieć
termos z gorącą herbatką, której można się napić -
kontynuuje Henryk Szklarczyk.
Psycholog w...przerębli!
Jak zostać morsem?
Ci, którzy już czują się
przekonani i chcieliby spróbować sami, powinni skontaktować się z
najbliższym klubem morsów. Informacje na ten temat można znaleźć
między innymi na stronach internetowych:
W klubach czekają nie tylko nowi
znajomi, ale też mnóstwo atrakcji - choćby wspólne topienie
marzanny, morsowa wigilia czy Sylwester. Ważne by nie kąpać się
samemu, bo to może być bardzo niebezpiecznie. A tym, którzy
jeszcze nie znaleźli w sobie wystarczająco odwagi zostaje
obserwacja. - Są takie dni, że czasami ktoś nie ma nastroju,
nie czuje się na siłach, żeby wejść do wody. Mimo wszystko
przychodzą, żeby popatrzeć i przede wszystkim być z nami -
kończy prezes. Bo morsowanie wciąga. I najczęściej nie kończy
się na jednej kąpieli...
Tekst: Damian Juszczyk
Zdjęcia: kaloryfer.eu
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||
| następny artykuł » |
|---|
|
|









Komentarze (2)







