Aktualności
Weekend z czerwonym - Babia Góra

29.07.2010.

article thumbnail W imieniu SKPG Kraków zapraszamy na dalszy ciąg wędrówki Głównym Szlakiem Beskidzkim. Tym...
czytaj więcej...

Dzień NaLeśnika na Lubaniu

27.07.2010.

article thumbnail W najbliższy weekend (31.07/01.08) „Dzień NaLeśnika”, czyli impreza górsko-kulinarna w gorczańskiej bazie...
czytaj więcej...

Arco Rock Master 2010

15.07.2010.

article thumbnail Na stronach internetowych GÓR rusza serwis informacyjny mający przybliżyć tegoroczne, szczególne, zmagania...
czytaj więcej...

Pozostałe
  • III Wyrypa Beskidzka
  • Odkryj Beskid Wyspowy
  • Weekend w Gorczańskiej Chacie
  • Bezpiecznie do celu - szkolenia z GOPR
  • SKPG: Wypad w Gorce 19 - 20 czerwca
  • Weekend w Bieszczadach i Beskidzie Niskim
  • Edyta Ropek po raz 10 Mistrzynią Polski
  • Polecane Ośrodki górskie
    .:Reklama:.

    Jak zacząć się wspinać?
    17.02.2010.
    Image Wspinaczka uderza w nasze największe wady - lenistwo i wygodę. Przekłada się to również na życie osobiste, dlatego warto zainteresować się tym sportem jak najwcześniej, nawet w wieku wczesnoszkolnym. Dzieci są najbardziej podatne na zmiany, łatwo jest też zaszczepić im żyłkę przekory motywującą do pracy nad sobą.



    Trudności napotykane podczas wspinaczki uzależnione są od stopnia pochylenia ściany oraz ujęte są w specjalnej tabeli. Stopień pierwszy jest najłatwiejszy. Oznacza bardziej zaawansowany szlak turystyczny, na którym wystarczy jedynie podeprzeć się ręką. Taka droga nie wymaga żadnego treningu i każdy jest w stanie ją pokonać. Skala trudności kończy się na stopniu 11. Jedenastki są już drogami ekstremalnymi, wymagają wielkiego zaangażowania i regularnego treningu. Pokonują je jedynie najlepsi. Zostawmy ich jednak na ich trudnych drogach i obalmy powszechnie panujący mit. Wspinanie jest dla każdego! A więc ponowie nasze pytanie, jak zacząć się wspinać? Z pewnością pod okiem doświadczonego instruktora.

    Odpowiednie przeszkolenie zapobiegnie kontuzjom ścięgien i niebezpieczeństwom związanym z wysokością. Rozsądni wspinacze zawsze się asekurują, w tej kwestii nie powinno być kompromisów. Ścianka wspinaczkowa jest porowata, dobre tarcie na chwytach i stopniach odgrywa bardzo dużą rolę. Aby zwiększyć przyczepność palców oraz zapobiec poceniu używa się tak zwanej magnezji. Białego proszku, podobnego do tego, jaki używają lekkoatleci. Magnezję przesypuje się do specjalnego woreczka, który przewiązujemy za plecami na wysokości pasa. Wspinacze nazywają ją też białą odwagą. Muszę przyznać, że używanie jej jest pewnym rytuałem, który naprawdę jej dodaje.

    ImageWspinanie wymaga też odpowiedniego obuwia. Kleterki, bo tak nazwali je wspinacze, są zwykle mniejsze o dwa rozmiary od obuwia, które nosimy, na co dzień. Podbite specjalną gumą, której używa się do produkcji opon bolidów formuł1 osiągają doskonałą przyczepność. W takich butach jesteśmy w stanie utrzymać się na niewielkich nawet występach. Jeśli nie mamy takich butów i magnezji, nic nie szkodzi. Możemy wspinać się w zwykłych ciasnych tenisówkach. Takie błahostki nie powinny przekreślać naszych szans na rozpoczęcie tej wspaniałej przygody. A tym bardziej nie powinny być wytłumaczeniem do ograniczenia kontaktu ze sportem na migoczącym okienku telewizora.

    Wspomniałem coś o przygodzie? Otóż wspinanie wiąże się przede wszystkim z podróżami. Naturalne skupiska skał rozsiane są po całym kraju i świecie. W Polsce najpopularniejszym rejonem jest Jura Krakowsko-Częstochowska. Co roku spotykają się tam tysiące wspinaczy z całego kraju. Zwykle przyjeżdżają tam całymi rodzinami.

    ImageCzy wspinanie może się znudzić? Każdy podchodzi do tego indywidualnie. Formacje skalne są na tyle urozmaicone, że z pewnością wspinaczka po nich nigdy nam się nie znudzi. Muszę jeszcze przyznać, że kluczową rolę odgrywa nie skała, lecz to, jaki proces zachodzi w naszych głowach. Podczas wspinaczki całkowicie pochłonięci jesteśmy rozpracowaniem chwytów, odpowiednim ułożeniem ciała oraz pierwotną ambicją parcia do góry. Warto jest ją w sobie obudzić. To jest naprawdę fajne. Na moment odcinamy się od rzeczywistości i wkraczamy w swój własny świat, w którym sami decydujemy o sobie i swoim celu. To dziwne i proste zarazem, ale po udanej wspinaczce zwłaszcza poprzedzonej wieloma niepowodzeniami, czujemy się lepsi.

    Jeśli mieszkamy z dala od skał i gór, to gdzie najlepiej rozpocząć wspinaczkę? W wielu miastach budowane są sztuczne ścianki wspinaczkowe. Te najlepsze wykonane są ze sztucznego tworzywa i przybierają formy naturalnej skały. Do takich ścianek przykręcone są sztuczne chwyty o różnych wielkościach i kształtach. Jedne są wielkie niczym szczeble drabiny inne ledwie mieszczą pojedynczy palec. Droga od tych pierwszych do ostatnich jest długa, ale z pewnością bardzo emocjonująca i ucząca. Techniki wspinaczkowe nie są skomplikowane, za to wymagają zaangażowania całego ciała. Mają również dobry wpływ na niektóre urazy kręgosłupa. Wielokrotnie są polecane jako forma rehabilitacji po urazach.

    ImageWspinaczka na sztucznej ściance nie jest wcale kosztowna. Woreczek z magnezją kosztuje ok. 50 zł. Warto również zainwestować w specjalistyczne buty, wspinaczka wtedy staje się o wiele bardziej ciekawa i komfortowa. Ceny takich butów zaczynają się od 180 zł. Gdy po odpowiednim kursie zechcemy wybrać się w skałki, należy kupić również linę, karabinki i uprząż. Warto podzielić się tymi kosztami ze swoim wspinaczkowym parterem. Koszt takiego zestawu wynosi ok. 1000 zł na dwie osoby. Co dalej? Letnie rodzinne wyjazdy w skałki są doskonałą propozycją spędzenia wolnego czasu i okazją do poznania wielu ciekawych ludzi. Wspinaczka może być również sportem rekreacyjnym. Gwarantuję, że to naprawdę jest naprawdę fajne.

    Tekst: Marcin Tomaszewski (www.geronimo.civ.pl )
    Zdjęcia: Geronimo Club
    Źródło: www.ceneria.pl
    Image




      Komentarze (3)
     1 Dodane przez Martyna Solweńska, w dniu - 18-03-2010 23:29
    Dobry artykuł. Ale przydałby się kolejny - coś więcej o samej technice wspinania no i może o sprzęcie. Ja niedawno byłam pierwszy raz na ściance i chyba nigdy tego nie zapomnę. Dwa dni nie mogłam się ruszać, ale satysfakcja, którą odczułam, kiedy pierwszy raz dotknęłam sufitu to było coś niesamowitego! A czy autor artykułu ma jakieś swoje ulubione miejsca wspinaczkowe? Prócz miejscówej na Jurze oczywiście. Takie bardziej rekreacyjne, które nie wykończą i nie złamią amatora takiego jak ja:)
     2 Dodane przez Adam, w dniu - 07-03-2010 23:24
    Pamiętam swój początek - pierwszy raz byłem na krakowskiej ściance w Fortecy.  
    Przyszedł instruktor, zapytałam czy jesteśmy pierwszy raz (byłem z kumplem), my odpowiedzieliśmy, że tak, no więc wytłumaczył i pokazał nam podstawy (jak wiązać węzły na linach itd.). Taka pierwsza lekcyjka trwała ok. 40 minut i nic za to nie zapłaciliśmy, a pomogło nam niesamowicie. Przede wszystkim ułatwiło nam początki a już na pewno nie zniechęciło.  
    Także polecam pierwszy raz wybrać się do profesjonalnego ośrodka, posłuchać kogoś kto się na tym zna, poćwiczyć, a później już tylko trening i ruszać w teren.
     3 Dodane przez Adam, w dniu - 07-03-2010 23:24
    Pamiętam swój początek - pierwszy raz byłem na krakowskiej ściance w Fortecy.  
    Przyszedł instruktor, zapytałam czy jesteśmy pierwszy raz (byłem z kumplem), my odpowiedzieliśmy, że tak, no więc wytłumaczył i pokazał nam podstawy (jak wiązać węzły na linach itd.). Taka pierwsza lekcyjka trwała ok. 40 minut i nic za to nie zapłaciliśmy, a pomogło nam niesamowicie. Przede wszystkim ułatwiło nam początki a już na pewno nie zniechęciło.  
    Także polecam pierwszy raz wybrać się do profesjonalnego ośrodka, posłuchać kogoś kto się na tym zna, poćwiczyć, a później już tylko trening i ruszać w teren.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
    Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

    Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
    Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
    AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
    All right reserved

     
    następny artykuł »
    Logowanie
    Sprzęt i odzież
    Polecamy
    Kwartalnik turystyczny-W górach