Latem skały, a zimą lód - dla
prawdziwych amatorów wspinaczki górskiej nie ma przeszkód, by
uprawiać swoje hobby cały rok. Choć wspinaczka w lodzie, zwana ice
climbingiem do najłatwiejszych i najbezpieczniejszych nie należy,
to cieszy się coraz większą popularnością. Lodospady, lodowe kominy, czy całe
kaskady to prawdziwe wyzwanie dla tych, którym lita skała już nie
wystarcza.
Magnes lodospadów
Ice climbing to wspinaczka górska w
lodzie. Doskonale nadają się do niej zamarznięte wodospady oraz
kaskady górskie, oblodzone pionowe ściany masywów oraz imponujące
swoimi rozmiarami formacje sopli. Ponadto coraz częściej budowane
są sztuczne ściany, na których prowadzi się szkolenia i treningi
oraz rozgrywa zawody. Do tych ostatnich należy m.in. Kandersteg Ice
Climbing Festiwal - jeden z największych festiwali lodowych, na
który zjeżdżają się zawodnicy z całego świata. Łączy ich nie
tylko chęć rywalizacji i sprawdzenia własnych umiejętności, ale
przede wszystkim miłość do gór i sportów ekstremalnych, bo ice
climbing niewątpliwie do takich należy, a uprawiający go mogą
liczyć na sporą dawkę adrenaliny. Podobno doznanie przestrzeni
oraz uczucie zwycięstwa nad własnym strachem podczas wiszenia na
lodowej ścianie jest tym, co sprawia, że amatorzy tego sportu co
roku ostrzą swoje czekany.
Kondycja, wprawa i chęci
 By rozpocząć przygodę ze wspinaczką
w lodzie wystarczy minimum sprawności fizycznej i maksimum silnej
woli. Po pierwsze trzeba się nastawić, że nie od razu zdobędziemy
kilkunastometrowy lodospad, a pokonanie nawet niewielkiej ściany
będzie od nas wymagało sporego wysiłku. Po drugie ćwiczenia
fizyczne muszą być stałym punktem w naszym codziennym rozkładzie
dnia, gdyż ice climbing wymaga o wiele większej siły, niż
tradycyjna wspinaczka. W końcu poruszamy się za pomocą wbijanych w
lód raków i czekanów. -Trening można rozpocząć nawet w domu,
ale najlepiej na sztucznej ścianie, ćwicząc „na sucho”
wspinanie na "dziabach", czyli czekanach nowej generacji,
które służą do wspinaczki po trudnych lodospadach - radzi
Marcin Szczotka prowadzący szkołę wspinania. - Ćwiczenie
techniki warto zacząć od lodospadów o nachyleniu 45- 50 stopni -
dodaje instruktor, prowadzący szkolenia m.in. właśnie z ice
climbingu.
I dlatego, niezależnie od wcześniejszego
doświadczenia, warto przejść odpowiedni kurs, który dostarczy
zarówno wiedzy merytorycznej, jak i konkretnych umiejętności. Do
takiego szkolenia może przystąpić każdy, kto nie ma
przeciwwskazań lekarskich do uprawiania aktywności górskiej zimą.
Od osób niepełnoletnich wymagana jest również zgoda rodzica lub
opiekuna prawnego.
Nie tylko kask i uprząż
 Kask, rękawice, stosowna odzież,
lina, uprząż i karabinki to podstawowy sprzęt używany podczas
każdej wspinaczki. Ale przy ice climbingu to za mało.
Pierwszorzędną rolę odgrywają raki i czekany. Te pierwsze
najlepiej, by były sztywne i dłuższe od zwykłych z
wyprofilowanymi przednimi ostrzami, tak by mogły się wbijać w lód
pod różnymi nachyleniami. Czekany z kolei powinny mieć łamane
styliska i nie przekraczać 60 cm, gdyż wtedy nie będą wygodne w
użyciu. Koniecznie trzeba zaopatrzyć się także w śruby lodowe,
które wkręcane w lód stanowią punkty zaczepienia i asekuracji.
Technika to podstawa
 Wszelkiego rodzaju ściany lodowe kryją
w sobie wiele niebezpieczeństw, wśród których dominują lawiny i
spadające odłamki lodu. Ale już samo ukształtowanie lodowego
terenu może być sporym zagrożeniem. By chronić swoje życie i
zdrowie warto zatem poznać techniki wspinania, dzięki którym
możliwe staje się pokonanie sytuacji, które wydawałoby się są
bez wyjścia. Najbardziej popularnym sposobem wspinania jest technika
frontalna, stosowana przy ścianach pionowych. W tym przypadku
wspinający porusza się niczym kot po drzewie. Bywa jednak tak, że
trzeba samemu wykuć sobie w lodzie punkt zaczepienia. Technika kucia
stopni jest jednak bardzo męcząca i stosowana tylko wtedy, gdy
warunki uniemożliwiają pierwszą. Techniką ławeczkową z kolei
można się poruszać przy pomocy śrub lodowych wkręcanych w
ścianę. Na śrubach tych zawiesza się „drabinki”, dzięki
którym można się przemieszczać do góry wkręcając kolejne
śruby. Jest to jednak sposób bardzo czasochłonny. W szczególnie
trudnych terenach polecana jest technika „gąsienicy”, gdzie
kroki stawia się jedną nogą, a drugą tylko dostawia. Przy zejściu
zaś przydaje się znajomość techniki kombi, którą dobrze opisują
liczne podręczniki traktujące o wspinaczce górskiej.
Grawitacja nie zna litości
 Niezależnie jednak od wszystkich
nabytych umiejętności, warto pamiętać o rozsądku. Góry nie
lubią brawury i należy do nich podchodzić z respektem. Tylko wtedy
wspinaczka będzie dla nas bezpiecznym, ale i niezwykłym doznaniem.-
Fascynacja wspinania w lodzie bierze się z fascynacji pięknem
natury i chęcią przeżycia doznań fizycznych, które namacalnie
przez moment przeczą grawitacji - mówi Marcin Szczotka.
Doznanie to będzie pełne jednak tylko wtedy, gdy nie będziemy
bezmyślnie narażać swojego życia.
Tekst: Aleksandra Powierska
Zdjęcia: Marcin Szczotka
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Proszę zaloguj się lub zarejestruj. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 Polska adaptacja JoomlaPL.com Team AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |