Jeszcze nie tak dawno osoby
niepełnosprawne były skazane na siedzenie w domu i ograniczanie się
do najprostszych prac. Dziś wygląda to zupełnie inaczej - również
w zakresie sportu. Coraz większy jest bowiem katalog dyscyplin,
które mogą uprawiać ludzie niepełnosprawni. Jedną z nich jest
narciarstwo alpejskie, zwane w tej wersji mono-ski lub z angielskiego
sit-ski.
Na obozie łatwiej
Jedna narta czy mono-ski-bob?
Jeśli chodzi o sprzęt, to trzeba
wiedzieć, że jego konkretny typ zależy od rodzaju dysfunkcji danej
osoby. Człowiek po amputacji jednej kończyny dolnej najczęściej
może zjeżdżać w pozycji stojącej na normalnej jednej narcie.
Inaczej jednak rzecz ma się w sytuacji, gdy dana osoba ma dysfunkcję
lub amputację obydwu nóg. Wtedy musi zjeżdżać na konstrukcji
zwanej mono-ski-bobem. Jest to dokładnie dopasowany do ciała fotel
spełniający rolę buta narciarskiego oraz zawieszenie, które
dzięki zamontowanemu amortyzatorowi w pewnym stopniu imituje pracę
kolan.
W dolnej części zawieszenia znajduje
się stopka wyprofilowana dokładnie tak, jak but narciarski. Dzięki
temu można za jej pomocą przymocować owego „boba” do zwykłego
wiązania narciarskiego.
Jak wjechać na górę?
Nie należy się obawiać wjazdu na
górę wyciągiem krzesełkowym, gdyż obsługa zwykle jest
przeszkolona do pomocy osobom niepełnosprawnym i wie, że wyciąg
należy zwolnić przy wsiadaniu i wysiadaniu z niego, choć przy
odpowiednim poziomie i zwalnianie nie jest konieczne. Nieco bardziej
skomplikowane jest korzystanie z wyciągu orczykowego, gdyż wymaga
ono prośby o pomoc kogoś z obsługi w zaczepianiu orczyka. Przez
całą jazdę należy zachować ostrożność i bezwzględnie
utrzymywać równowagę. Na szczycie zaś trzeba pociągnąć za
sznurek sprzączki, co momentalnie odepnie nas od orczyka.
Stworzeni do wygrywania
Generalnie niepełnosprawni
narciarze-alpejczycy dzielą się na 3 grupy, które rozgrywają
między sobą poszczególne zawody:
Lepsi od pełnosprawnych zawodników
Rodzaje konkurencji są identyczne, jak
u ludzi zdrowych, a zatem mamy: zjazd, supergigant, slalom gigant i
slalom. Technika pokonywania tras nie różni się specjalnie w
zależności od danego schorzenia, a prędkości często dorównują
osiąganym przez zdrowych narciarzy. Podobieństwo można też
dostrzec w rangach imprez organizowanych dla osób niepełnosprawnych.
W kolejności ważności są to: igrzyska paraolimpijskie (najbliższe
już w marcu w Vancouver), mistrzostwa świata, Puchar Świata,
Puchar Europy, mistrzostwa Polski. Warto wiedzieć, że całkiem
nieźle poczynają sobie w tych zawodach nasi reprezentanci. Jak
powiedział mi Jarosław Rola z klubu „Start” Poznań - Można
zaryzykować stwierdzenie, że polscy niepełnosprawni spisują się
dużo lepiej niż ich zdrowi koledzy i w zawodach osiągają
proporcjonalnie lepsze wyniki -. Innymi słowy kadra jest dobrze
przygotowana, ma sponsorów, a wspiera ją m.in. Polski Związek
Sportów Niepełnosprawnych, choć nie tylko. Istnieje bowiem dosyć
duża grupa sponsorów prywatnych, jak np. Mercedes-Benz Polska, Uvex
Polska, Viking Polska, Atomic Polska, co może świadczyć o prestiżu
jaki od niedawna dostrzegają w tym sporcie. Niestety mamy dość
spora próżnię, jeśli chodzi o zaangażowanie w ten sport kobiet,
a także amatorów, gdyż w naszym kraju nie ma tego typu zawodów
organizowanych dla osób niepełnosprawnych.
Tekst: Robert Marchwiany
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Proszę zaloguj się lub zarejestruj. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 Polska adaptacja JoomlaPL.com Team AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |